1. Początek świata
Wbrew przekonaniom mitologi greckiej, mitologi egipskiej (z punktu widzenia ludzi), jak i jakiejkolwiek innej wierze. Na początku nie było ciemno. Było wręcz za jasno, tlenu było za dużo, azotu za mało i tam takie drobiazgi. Bogowie podróżowali po nicości oślepieni blaskiem słońca. Horus także to robił pokonując kolejne mile. Nagle ujrzał przestrzeń z mniejszym światłem niż wszędzie indziej. Podążył za nim, a pośrodku stał Re, bóg słońca próbujący ogarnąć oślepiające światło. Wokół niego znajdowali się inni bogowie odpoczywający po męczącej podróży po nicości. Horus także chciał to zrobić, lecz widząc wysiłek Re, który nie miał szans pokonać te ogromną przestrzeń nie wyniszczając się od środka całkowicie. Bo musicie wiedzieć, że mimo, że bogowie nie umierają (chyba, że chcą) to są misje nie do pokonania nawet przez boga. Wtedy musi mu ktoś pomóc. Horus wziął z ziemi 2 przypadkowych bogów, jak się okazało Amon i Ozyrysa. Podzielili świat na 3 piętra: niebo, ziemia, podziemia. Ozyrys uznał, że poradzi sobie sam w podziemiach, ponieważ ciemność tam łatwo zapada i musi wydrążyć tylko parę tuneli, wykopać niewiele dziur i pochłonąć wilgoć, aby panował tam zaduch. Niebo było większym problemem, którego Amon nie chciał udźwignąć. Horus przyjął to wezwanie prosząc Amona o pomoc, który postanowił też popracować nad naturą. Re nadal nie panował nad światłością. Bóg nieba pomógł mu rozprowadzając chmury po niebie blokując światło. To nie pomagało, więc następnie razem z wszystkimi bogami zatoczyli wielkie koło tworząc, Ziemie, a wokół niej kosmos, który był tak ogromny, że światłość rozprysła się na miliony kawałków tworząc gwiazdy. Jedna była wyjątkowo duża, by oświetlić Ziemie. Bogowie przysunęli ją, więc oświetlała idealnie ich planetę. Bogowie ujrzeli, że są ich miliony. Postanowili się rozdzielić, by czternastu zajmowało się jedną planetą.
Za jednym ruchem ręki Amona wyrosło mnóstwo drzew, traw. Sobek stworzył rzeki, jeziora, morza i oceany. Thot, Dżehuti, Bes, Izyda i Horus zaczęli myśleć nad istotami, które będą im wierne. Anubis i Ozyrys zeszli do podziemi, aby tam stworzyć swe królestwo. Bastet, Hathor, Ptah zaczęli myśleć nad osobowościami stworów, które stworzą, a Set, bóg pustyni znalazł sobie miejsce, gdzie wysuszył wszelką wodę i stworzył Zgubę Seta, znaną pośród ludzi jako, Pustynia Sahara.
2. Zdrady, morderstwa, pół bogowie, czyli: co się działo po stworzeniu świata
Na początku bogowie żyli w zgodzie, a nawet zaczęli łączyć się w pary. Jednak szybko zauważyli, że mają piękne drzewa, trawy, jeziora, rzeki, ale po co? Czasem schodzili na ziemię aby popływać w oceanie albo posiedzieć w cieniu drzew. Jednak takie życie było nudne. Chcieli kimś władać, dać czemuś życie. Stworzyli zwierzęta. I byli nimi zachwyceni. Horusowi najbardziej podobały się sokoły. Ich niesamowity wzrok i instynkt... Postanowił, że będą jego symbolem. Symbolem wolności. Obdarzył je zdumiewającym talentem myśliwskim, sprawił żeby były mniejsze, ale i wytrwalsze. Niestety. Bogowie dalej nie czuli się szczęśliwi i nie radzili sobie do końca z szybkim rozrostem zwierzyny. Postanowili stworzyć człowieka. Każdy bóg oddał coś z siebie. Boginie stworzyły kobietę, a bogowie mężczyznę. Izyda dała najwięcej: serce oraz miłość. Inne władczynie także hojnie obdarowały nową istotę. Była piękna i inteligentna. Zaś prace nad mężczyzną szły gorzej. Bogowie ciągle się wykłócali czy ma być silny, czy przepiękny. Wreszcie udało im się dojść do porozumienia i stworzyć według nich istotę dorównującą kobiecie: mężczyzna był silny, ale jednocześnie... przystojny. Wyglądał zupełnie inaczej niż kobieta.
Ludzie z czasem zajmowali coraz więcej traw, łąk, lasów. Bogowie mieli nad kim panować i robili to mądrze. Jednak kobiety bardzo przykuwały uwagę niektórych bogów... Były zupełnie inne od bogiń, delikatniejsze ale jednocześnie słabsze psychicznie. Zaczęło się od Besa: bóg przybrał postać przystojnego mężczyzny i wkrótce rozkochał w sobie piękną śmiertelniczkę. 9 miesięcy później narodziło się jej dziecko: chłopiec. Bes przeraził się tego, co zrobił. Postanowił zabić niemowlę, jednak ostatecznie Bastet dowiedziała się o jego dziecku i przedstawiła sytuację bogom, którzy obarczyli Besa mianem zdrajcy. Ukarali go w najpotworniejszy sposób jaki można sobie wyobrazić: Kazali mu zabić syna oraz ukochaną. W nocy kiedy jego wybranka spała, podkradł się do kołyski i zabić dziecko. Ze łzami w oczach podszedł także do łoża ukochanej i z przerażeniem dostrzegł, że nie spała. Legenda głosi, że sama się zabiła dźgnięciem nożem w serce. Ale bogom to nie wystarczyło i kazali Besowi zająć się śmiercią oraz życiem, aby zapanował nad populacją ludzi i zwierząt. Był tak zapracowany, że już nigdy nie posiadał swojego półboga. Jednak po pewnym czasie Horus zezwolił bogom łączyć się w krótkie związki z ludźmi, ale bogowie nie mogli zobaczyć potem swoich dzieci.
I tak właśnie powstała wielka dynastia półbogów.
A do dzisiaj są 4. Ile dokładnie tych bożków jest? Nie wiadomo. Wielu jest ukrywanych u ludzi i pewnie nigdy nie zostaną odkryci, bo są mało ważni. Inni są tak istotni, że informują ich o tym sami bogowie.
3. Śmierć pierwszych półbogów
I półbogowie byli podatni na zazdrość i chęć władzy. Jeden z nich, zwany Jakean słynną z największej zawiści wśród bożkiem, ponieważ jego ojciec był nikt inny jak Set (który miał tylko jednego syna). Posiadał on możliwość kierowania innymi oraz wtargania do umysłów, co potrafili wtedy tylko bogowie. Stworzył spisek, który miał obalić bogów egipskich, a sam miał zamiar przejąć władzę nad ludzkością. Jednak Izyda spostrzegła co się dzieje i zwołała naradę bogów. Uznano, że nic takiego nie ma miejsca, ponieważ Izyda podała zbyt mało dowodów. Set bronił swojego syna zawzięcie. Już wtedy zyskał w oczach Izydy wroga. Horus i Ozyrys nie byli specjalnie przekonani co do argumentów Seta i Jakeana dlatego postanowili pomóc Izydzie w zdobyciu niezbitych dowodów na jej racje. Jednak było za późno. Rozpętała się Bitwa Bogów. Brat przeciwko bratu, matka przeciwko córce, ojciec przeciwko synowi. Wydawałoby się, że rzeź nie miała końca. Buntownicy, a na ich czele Jakean wtargnęli przez święte mury dzięki pomocy Seta. W tej bitwie Set ranił Ozyrysa sztyletem z trucizną. Plotki mówią, że po walce znalazła go Izyda, która pokochała go i nie potrafiła pogodzić się z jego śmiercią. Jej łzy spływały rzekami po policzkach i ponoć jedna dotknęła ust Ozyrysa, który cudem ożył. Zostali małżeństwem, jednak ich związek nie przetrwał, kiedy na ich miejsca weszli nowi kandydaci. Formalnie byli małżeństwem, chociaż jak mówią pogłoski 10 kandydat na boga Ozyrysa zażądał rozwodu aby móc poślubić Bastet (do ślubu nie doszło). Izyda została uznana matką wszystkich bożków i ludzi, wraz z Horusem i Ozyrysem zasiadła na tronie.
Co zdziałał Horus w bitwie? Tutaj też do końca nie było wiadomo. Podczas bitwy na pewno zasłyną z waleczności i zabicia Jakeana, co spowodowało kapitulacje niektórych bożków.
Wielu bogów twierdzi, że gdyby nie on nie mieliby wystarczająco dużo odwagi, aby walczyć z własnymi dziećmi. Śmierć poniosło 249 bożków. Jednak po wygranej bitwie, bogowie nie skakali z radości. Opłakiwali swoje dzieci i oddawali ich ciała ludziom, którzy odprawiali specjalne ceremonie na ich cześć. Mimo żałoby Horus zwołał zebranie, na którym ukarał Seta zakazem posiadania więcej dzieci oraz pozbawiono go jego morderczych mocy robiąc z niego najsłabszego boga z nich wszystkich. Zabroniono mu kontaktu z ludźmi oraz wysłano na Pustynie Saharę, gdzie miał pilnować każdego z podróżników, którzy mieli odwagę się tam zapuścić. Kiedy sprawa zdrajcy bogów została wyjaśniona zaczęto zastanawiać się nad powstrzymaniem półbogów przed kolejnym buntem. Wtedy z ust bogini Dżehuti padł pomysł stworzenia Akademii Timore, która miała być dla półbogów, którym marzą się wyższe szczyty (W późniejszym czasie dodano do tego także ludzi) .
Pomysł został zaakceptowany i zrealizowany.
4. Akademia Timore (Prospect)
Budowa akademii trwała 17 lat. Na początku zwana Akademią Prospect. Ludzie i bożkowie w pocie czoła pracowali nad jej powstaniem, by móc jak najszybciej walczyć o wysoką pozycje, jaką jest bycie bogiem. Kiedy wydawało się, że wszystko jest skończone Dżehuti postanowiła zejść do akademii żeby rzucić zaklęcia chroniące prawdziwych kandydatów. Wtedy to ujrzała młodego mężczyznę, syna Ozyrysa i śmiertelniczki Helen. Zakochała się w nim i poprosiła wielką trójkę, aby mogła go zabrać ze sobą do królestwa. Niestety... Ukochany nawet nie myślał, aby wyruszać z nią w podróż i wziąć ślub, ponieważ marzyła mu się inna. Pogłoski mówią, że Dżehuti była tak zrozpaczona, że zabiła go wraz z jego wybranką. Zapomniała rzucić zaklęcia ochronne i wróciła do niebios obiecując, że już nigdy się nie zakocha i słowa dotrzymała.
W tym samym czasie trwała kolejna narada bogów żeby zdecydować kto ma uczyć się w akademii oraz jak uniknąć buntu. Amon zwykle trzymający się na uboczu, zaproponował żeby tylko kandydaci wiedzieli o akademii, nikt z zewnątrz. I tak rozpoczęły się lata świetności akademii. Przez wiele wieków wydawało się, że system jest niezawodny. Aż Hathor poczęła syna bogu Re, który okazał się potem najokrutniejszym z wszystkich. Był bogiem ciemności i nigdy nie oddał swojego stanowiska komukolwiek innemu (mimo że ludzie myślą, że co 20 lat jest nowy kandydat). Bóg ciemności (Pan) wtargnął do Akademi Prospect i zabił tam młodą uczennice, Moon. Było to ogromne zaskoczenie dla każdego, ponieważ Dżehuti nikomu nie wspomniała o tym, że nie wykonała zadania i zaklęcia ochronne nie zostały skończone. Na cześć zabitej kandydatki na Bastet zmieniono nazwę akademii na Timore. Wraz z pierwszym morderstwem na terenie szkoły zakończył się złoty wiek, a rozpoczął srebrny. Zaklęcia ochronne nigdy nie zostały dokończone, a dlaczego? To wie tylko sama Dżehuti, która dręczona wyrzutami sumienia zamykała się w swojej komnacie i wychodziła tylko nocami, aby płakać i śpiewać do młodej dziewczyny, która po śmierci stała się widzianym do dziś księżycem.
5. Upiorne życie Pana
Mały bóg był ulubieńcem niebios. Na jego figle zawsze przymykano oko. Któż by się spodziewał, że przez kobietę stanie się istnym potworem?
Dzieciństwo minęło mu szybko w radości i beztrosce. Kiedy stał się młodym, przystojnym mężczyzną postanowił znaleźć sobie kobietę. Nie był kochliwy, więc miała być jego jedyną. Na ziemi poznał młodą dziewczynę o długich blond włosach i ciemnych oczach. Na imię jej było Evelyn Zakochał się w niej bez pamięci, ale nigdy nie powiedział jej, że jest jednym z uwielbianych bogów. Wzięli ślub i zamieszkali w małym domku na obrzeżach miasta. W dzień kiedy Pan miał wyznać jej prawdę i zabrać do niebios, gdzie żyliby w przepychu znalazł ją w łożu z innym. Zabił młodzieńca po czym sam udusił Evelyn. Rozżalony nie wrócił do niebios jak zrobiła to Dżehuti, a wyruszył na pustynie Saharę. Set przyjął go tam ochoczo i nauczył młodzieńca czarnej magii. Mimo próśb i błagań matki nie wrócił do domu, a przeciwnie-wybudował ogromny zamek do, którego nawet bogowie nie potrafili się dostać. Aby ochronić się przed wszelkim ludem stworzył las Maratoński. Do lasu sprowadził ludzi niezdolnych do miłości, szczęścia. Dlatego nocami nie krzyczeli kiedy śniły im się koszmary. Dla nich koszmarem było samo życie z ulgą przyjmowali śmierć i zmieniali się w popiół rozsypany na wietrze, znak wierności. Jednak nie samym lasem ochraniał się Pan. Wokół zamczyska stworzył przeklęte doliny w których czyhały coraz to nowsze i groźniejsze niebezpieczeństwa. Ponoć w pobliżu siedziby Pana każdy podmuch wiatru niesie ze sobą płacze i krzyki zabitych przez niego ludzi. Kiedy skończył, zamknął się w nowym domu i studiował czarną magię przez wiele, wiele wieków. Moon nie była jego pierwszą ofiarą. Pierw zabijał ludzi, którzy po prostu go irytowali stylem bycia. Jako, że nim został bogiem ciemności był bogiem szczęścia ludzkiego i bożego mało kto odczuwał radość (potem zajął się tym Bes, ten od śmierci i życia).
Kiedy jego moc została zagrożona przez magów i czarodziei, wyszedł z ukrycia i zabił tych, którzy znali czarną magię oraz ich potomków stając się jedynym (nie licząc Seta i Raven) żyjącym potomkiem czarnej magi. To on zabił rodziców Raven kiedy ci sprzeciwili się mu. Ale nawet mistrz zła nie może działać sam przeciwko światu. Miał swoich wiernych sprzymierzeńców. Legenda głosi, że Pan płodził sobie syna z inną śmiertelniczką 17 lat temu. Kobieta po narodzinach chłopaka poślubiła śmiertelnego mężczyznę i urodziła mu córkę. Młoda matka nigdy już nie zobaczyła swojego wybranka-boga. Syna traktowała zaś gorzej, ponieważ w każdym calu przypominał jej niespełnioną miłość. Ponoć Pan nadal czeka aż jego syn stanie u jego bogu, by mogli razem zniszczyć wszelkich ludzi, których bóg ciemności tak znienawidził.
Dorothy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz